
To po prostu szeroko pojęte „trenerstwo życiowe/rozwoju osobistego”. Metoda ta bierze pod uwagę wszystkie aspekty ludzkiej egzystencji: zdrowie fizyczne, psychiczne, emocjonalne i stan ducha. Takie wielowymiarowe podejście pozwala na dogłębne zrozumienie swojej Istoty i Istoty tego świata, a to pomaga dokonać trwałych i skutecznych zmian w jakości swojego życia, zarówno w sferze zawodowej, jak i osobistej.
W odróżnieniu od terapii, coaching stawia jednak na bardziej konstruktywne, pozytywne działanie i namacalne rezultaty w drodze do rozpoznania i osiągnięcia swojego pełnego potencjału.
Czym jest metoda Voice Dialogue?
„Voice Dialogue jest metodą komunikacji i poznawania świadomości opartą o Psychologię Wielu Ja, w której zakłada się, że składamy się z wielu podosobowości. Metoda ta pozwala na bezpośredni dostęp do podosobowości (wielu ja, głosów, energii) i pracę poprzez rozmowę z nimi. Ma silnie integrujący, transformujący i uwalniający charakter. Pozwala na szybką i efektywną pracę z różnego rodzaju problemami i potencjałami.”Voice Dialogue jest metodą komunikacji i poznawania świadomości opartą o Psychologię Wielu Ja, w której zakłada się, że składamy się z wielu podosobowości. Metoda ta pozwala na bezpośredni dostęp do podosobowości (wielu ja, głosów, energii) i pracę poprzez rozmowę z nimi. Ma silnie integrujący, transformujący i uwalniający charakter. Pozwala na szybką i efektywną pracę z różnego rodzaju problemami i potencjałami. Czym są podosobowości? Proces kształtowania się podosobowości przebiega u każdego inaczej, w zależności od warunków w jakich rozwijamy się i dorastamy. Uczymy się, że te czy inne zachowania są akceptowane i pozwalają osiągać cele a inne są odrzucane. Utożsamiając się z kilkoma wybranymi sposobami funkcjonowania, z czasem tracimy dostęp do całego spektrum możliwych energii. Usztywniamy się, gubiąc kontakt z naszą podstawową wrażliwością oraz instynktami. W Voice Dialogue, rozpoznając różne podosobowości, zwracamy się do nich bezpośrednio i angażujemy w rozmowę z każdą z nich. Choć dziwnie to brzmi, w sposób intymny spotykasz swoje Wewnętrzne Dziecko, swój Analizujący Umysł, swojego Obrońcę, Krytyka, Perfekcjonistę. Możesz na nowo skontaktować się z wypartymi energiami Radości i Mocy.” (Źródło tekstu – strona Adama: https://voicedialogue.pl)
Czym jest joga śmiechu?
Joga śmiechu, to wspaniały sposób na ruch, profilaktykę zdrowotną, odstresowanie się, wypracowanie optymistycznego podejścia do świata i ludzi oraz podtrzymanie kontaktu ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Sesja takiej jogi składa się z ćwiczeń śmiechowo-ruchowych (odgrywanie ról), przeplatanych ćwiczeniami oddechowymi, wywodzącymi się z jogi (stąd nazwa). Klimat dziecięcej zabawy, ruch i kontakt wzrokowy sprawiają, że uczestnicy śmieją się bez jakiejkolwiek intelektualnej przyczyny. I na tym właśnie bazuje metoda jogi śmiechu – na teorii, która mówi, że mózg nie widzi różnicy pomiędzy śmiechem prawdziwym, a śmiechem wywołanym, sztucznym! W obu przypadkach organizm jest dotleniony i dostarcza nam to wielu korzyści – poprawia się odporność, usprawniają się wszystkie procesy, zachodzące w ciele, redukowane są hormony stresu i wydzielana jest endorfina – hormon szczęścia! Warunek jest jeden – powinniśmy się śmiać bez przerwy przez minimum 20 minut! Kto tyle się śmieje, dziennie? Ciekawą częścią każdych zajęć jest relaksacja, która ma za zadanie wyciszyć nas, uspokoić i ugruntować energię śmiechu, którą wspólnie wytwarzamy podczas prawie godzinnych sesji śmiechu. Często taką relaksacją jest grupowa medytacja lub taniec ugruntowujący. Metoda ta jest dla osób w każdym wieku, nie posiadających żadnego doświadczenia w jodze czy fitnessie! Brzmi intrygująco? Polecam spróbować, choć raz!
Czym jest ruch terapeutyczny/taniec intuicyjny?
Ruch spontaniczny i terapeutyczny to metoda poprawy samopoczucia psychicznego, emocjonalnego, a także duchowego, poprzez spontaniczne tworzenie ruchu. Ta praktyka zwiększa świadomość ciała i pomaga uwolnić wszystkie emocje, oczyszczając przy tym umysł. To fantastyczny sposób na lepsze poznanie siebie i świetna okazja do puszczenia wszelkich napięć! Ruch spontaniczny należy do zbioru metod DMP. Psychoterapia tańcem i ruchem (DMP) to metoda terapii psychofizycznej oparta na teorii, że ciało i umysł są nierozłączne. Ta praktyka obejmuje intuicyjny ruch ciała i taniec, aby pomóc w integracji emocjonalnych, fizycznych, społecznych i duchowych aspektów jaźni. Jest to sposób na wyrażanie, badanie i rozwiązywanie problemów psychologicznych, bez mówienia o nich. Ćwicząc DMP (również indywidualnie), możesz rozszyfrować wzorce, urazy i szorstkie emocje, które są przechowywane w komórkach twojego ciała. DMP jest całkiem nową metodą i jest często zaliczana do sztuk terapii, wśród muzykoterapii, dramaterapii i psychoterapii ucieleśnionej. Trenerzy DMP mogą stosować różne podejścia w zależności od potrzeb. Najczęstsze to:
• Taniec: intuicyjny taniec to doskonały sposób na odpuszczenie kontroli. Uczestnicy nie muszą demonstrować żadnych umiejętności tanecznych, nie ma też etapów nauki podczas sesji.
• Ruch: oddech, gest, postawa, chodzenie, prosty ruch, rytmiczny ruch.
• Wyobraźnia: pomaga rozpoznać nieświadome, trudne emocje, takie jak strach, smutek czy złość.
• Ucieleśnienie: świadomość ciała może wspierać integrację „ciało-umysł”.
• Komunikacja niewerbalna: wyrażanie emocji za pomocą mowy ciała.
• Kreatywność: bycie otwartym na oświecenie wspiera znajdowanie nowych rozwiązań problemów.
- czym jest i jak wygląda taniec spontaniczny?
Od najmłodszych lat, pewne trudne i „niepoczute” emocje zapisują się w naszym ciele. I znów – robią to dla nas, dla naszego organizmu. Po to, by w przyszłości szybciej rozpoznawał podobną sytuację i adekwatnie do niej reagował, tak szybko, jak potrafi, by ochronić nas, pożytkując jak najmniejszą ilość energii. Na poziomie fizjologicznym – w naszych komórkach, mięśniach, nerwach czuciowych, zapisuje się pewien rodzaj napięcia. Niestety, gdy tych spięć jest dużo, gdy są nieuświadomione i długo w nas „zalegają” – bo nie możemy w każdej sytuacji dać im upust – powodują one stres, czasami agresję, czasami też depresję, lęki czy inne stany… Po prostu nam szkodzą w codziennym życiu. Jednym ze sposobów na uwalnianie tych tłumionych emocji – zwanych także blokadami, napięciami, spowodowanymi kodami, schematami, czy też programami z dzieciństwa (sytuacjami traumatycznymi i zdaniami, wypowiedzianymi w tych sytuacjach, lub po prostu wypowiadanymi często, przez osoby bliskie, będące naszym autorytetem) – jest właśnie taniec spontaniczny. Taniec spontaniczny jest techniką, coraz bardziej rozpowszechnianą przez nauczycieli rozwoju osobistego i duchowego. Jest formą kontaktu ze swoim ciałem, ze swoimi emocjami, ze swoją energią, sposobem na uruchomienie potencjału, który w nas drzemie. Jest to metoda relaksu, oczyszczenia, puszczania napięć w ciele: pozbywanie się złości, smutku, żalu i wielu innych trudnych emocji, poprzez wydobywanie ich na zewnątrz i uzdrawianie spontanicznym, intuicyjnym, autentycznym ruchem. Poprzez swobodny taniec, bez układów i reguł, w bezpiecznym środowisku i w świetle świeczek, przy żywej, etnicznej bądź epickiej muzyce, możemy wyrazić siebie, dać uwagę swojemu ciału, rozkodować tkwiące w nim programy konflikty i wyzbyć się ciężaru trosk, stresów, zmartwień… Dzięki temu odzyskujemy siły witalne, a energia w naszym ciele przepływa bez zakłóceń. Tańczyć można z zamkniętymi oczami, w wygodnym stroju, na boso (lub w skarpetkach). To nie jest dyskoteka, klub. Nie potrzebny jest makijaż, modne ciuchy czy alkohol. Nieważne, czy tańczymy do rytmu muzyki, ważne, że nasze ciało rozbudza swój wewnętrzny rytm, swoją własną melodię, która w nas gra! Możemy być całkiem sobą i ze sobą! Wzrasta świadomość naszej własnej obecności, tego, że mamy nogę, rękę, brzuch, serce… Wzrasta zaufanie do samego siebie, a efektem tego jest uczucie miłości, ulgi i harmonii na poziomie ciało-umysł-dusza (serce). Taniec spontaniczny jest prowadzony, podobnie jak wizualizacja. Prowadzący pomaga swoimi sugestiami obudzić do tańca poszczególne części ciała, pomaga też uwolnić się od spięć, by nawiązać kontakt ze swoją wewnętrzną wolnością. Przypomina o tym, że nie ma złego ruchu, że bezruch też jest ruchem, że wszystko jest tańcem, że ciało wie samo, co dla nas najlepsze! Czasami, podczas tańca występują przeróżne bóle lub po prostu odczucie dyskomfortu. Związane jest to właśnie z napięciami, które w nas tkwią i z procesem ich oczyszczania. Warto nie przerywać tańca i pozwolić, by ciało rozluźniło się i ugruntowało podczas relaksacji, zakańczającej sesję autentycznego tańca.
Przez następnym kilka dni po sesji warto pić dużo wody (ciało zaczęło proces oczyszczania, więc toksyny będą próbować się wydostać). Można też pobawić się w spokojnego, zdystansowanego obserwatora, który stoi z boku i spostrzega sytuacje i zdarzenia, które nas spotykają. Zdarzenia te nie są przypadkowe i są po to, by proces oczyszczania z emocji mógł się dokonać. Często wtedy spotykamy jakąś osobę, która odgrywa w naszym życiu rolę trudnego nauczyciela, albo przytrafia nam się coś (np. co się psuje, albo coś nie wychodzi), co stanowi dla nas niełatwą lekcję. Coś, na co zwykle reagujemy trudnymi emocjami, które momentalnie kodujemy w ciele. Teraz mamy szansę na zareagowanie inaczej! Bez emocji lub możemy wzbudzić emocje przyjemniejsze (albo one same się pojawią). Wtedy organizm zakoduje je i w przyszłości będzie nam łatwiej reagować tak, a nie inaczej. Możemy też dać upust naszym trudnym emocjom, przy tym obdarzyć je uczuciem miłości i akceptacji. Takim samym, jakie odczuwamy podczas lub zaraz po sesji tańca spontanicznego… Można się też wspomóc pozytywnymi kodami (afirmacjami), które będą alternatywą dla naszych negatywnych myśli, reprezentujących wgrane w przeszłości programy. Czy to nie wspaniałe?!
Być może wydaje się to wszystko ciężkie i skomplikowane, ale w rzeczywistości takie nie jest! Sesja tańca spontanicznego daje sporo satysfakcji i upraszcza to, co jest w nas skomplikowane. Tę relację ciało-umysł-dusza (serce). Na chwilę znów możemy być dziećmi i zachowywać się tak, jak chcemy! Docieramy do naszego źródła, do tego, z czym przyszliśmy na ten świat – do miłości, która jest w nas!
Czym są Ustawienia Rodzinne?
Ustawienia rodzinne są pojęciem znanym głównie w kontekście psychoterapii systemowej Bert’a Hellingera, niemieckiego terapeuty i twórcy tzw. terapii ukierunkowanej na rozwiązania. W tym podejściu, ustawienia rodzinne odnoszą się do wykorzystania technik teatralnych i ról w celu odkrycia i rozwiązania konfliktów rodzinnych.
Podczas ustawień rodzinnych Hellinger eksperymentował z ustawianiem uczestników w przestrzeni, aby symulować relacje między członkami rodziny lub innymi istotnymi dla danej osoby postaciami. To interaktywne podejście pozwala na zrozumienie niewidzialnych więzów i lojalności, które mogą przyczyniać się do problemów w rodzinie.
W praktyce, terapeuta może poprosić klientów o reprezentowanie członków rodziny, aby zobaczyć, jakie relacje i wzorce zachowań są obecne. Ustawienia rodzinne według Hellinger mają na celu odkrycie niewidzialnych dynamik, zrozumienie ukrytych lojalności i zobaczenie, jak przeszłe wydarzenia mogą wpływać na teraźniejszość. To podejście daje możliwość uzyskania nowej perspektywy na relacje rodzinne i otwarcie drzwi do potencjalnych rozwiązań konfliktów czy trudności.
Aczkolwiek, według mnie, ustawienia nie odbywają się tylko wtedy, kiedy pojedziemy na grupowe warsztaty z tegoż nurtu. Ja widzę „ustawienia rodzinne” na co dzień. Cały czas. Z ludźmi wokół mnie. Z klientami. Z rzeczami materialnymi, które posiadam. I to jest takie organiczne, niewymuszone, nieustawione. Mam czas. Mogę w swoim tempie, w swojej bezpiecznej, wciąż poszerzającej się strefie komfortu, radzić sobie z tym i to sobie uświadamiać. Nauczyć się z tym pracować.
I doceniać. I być wdzięczną. Bez gwałtu na układnie nerwowym. Bez przewrotów. Ale w uważności na to, co niesie życie.
Wszystko w przestrzeni mówi do mnie. Wszystko, to tak naprawdę mój wewnętrzny dialog z samą sobą. Wszystko, co o sobie myślę i co czuję na swój temat – to wszystko przynosi mi jak na tacy kochany, piękny, kolejny dzień! Wszystko w zewnętrznym świecie przypomina mi coś z mojej rodzinnej dynamiki. To, co mi sprawia radość. I to, co mi sprawia ból.
I powolutku to sobie rozpakowuję, dzięki umiejętnościom widzenia poza to, co widzialne i oczywiste. I pragnę uczyć swoich klientów narzędzi rozpoznawania tych ustawień codzienności, samo-terapeutyzowania się, samo-rodzicielstwa, na potrzeby własnego uzdrowienia we własnym zakresie, sprawczości i mądrym tempie, płynącym nie tylko z Umysłu (który sobie wymyślił, że jedzie na warsztaty), ale też z Ciała, Serca, Duszy.
